Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego oleśnickiej komendy nie mają ostatnio czasu na nudę
Podczas rutynowych pomiarów prędkości w jednej z miejscowości w gminie Oleśnica ich uwagę zwrócił samochód, którego kierowca wyraźnie ignorował obowiązujące ograniczenia. Szybko się okazało, że złamanie przepisów dotyczących prędkości to dopiero początek długiej listy przewinień.
Mundurowi zatrzymali do kontroli osobówkę, która w obszarze zabudowanym pędziła znacznie szybciej niż zezwalają na to przepisy. Gdy kierowca opuścił szybę, w oczy rzucił im się kolejny rażący błąd - mężczyzna nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. To jednak, co wyszło na jaw po chwili, okazało się być znacznie poważniejszym problemem.
Wprowadzenie danych do policyjnych systemów ujawniło bowiem, że siedzący za kierownicą mężczyzna ma na swoim koncie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Orzeczony przez wymiar sprawiedliwości środek karny obowiązywać miał przez okres 12 miesięcy, co nie przeszkodziło mu w dalszym korzystaniu z samochodu.
Za wykroczenia drogowe, czyli nadmierną prędkość i jazdę bez pasów, nieodpowiedzialny kierowca został ukarany mandatem karnym. Sprawa nie zakończy się jednak na finansowej dotkliwości. Złamanie sądowego zakazu jest bowiem przestępstwem, a nie wykroczeniem, dlatego mężczyzna wkrótce ponownie stanie przed obliczem Temidy.
Ta sytuacja stanowi przestrogę dla wszystkich, którzy sądzą, że uda im się uniknąć konsekwencji. Policjanci przypominają, że ignorowanie prawomocnych wyroków sądu jest traktowane z najwyższą surowością. Za kierowanie pojazdem mimo orzeczonego zakazu grozi kara pozbawienia wolności - w skrajnych przypadkach nawet do 5 lat za kratkami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze