Policjanci z Oleśnicy rozpracowali kolejnego dilera, który na terenie powiatu wprowadzał do obrotu zabronione substancje. Mężczyzna wpadł w ręce funkcjonariuszy, a wkrótce usłyszał poważne zarzuty. Sąd nie miał wątpliwości - najbliższe miesiące spędzi za kratami.
Kryminalni z komendy w Oleśnicy od pewnego czasu pracowali nad sprawą mężczyzny, który - jak wynikało z ich ustaleń - regularnie pojawiał się na terenie powiatu, by dostarczać innym środki odurzające. Operacyjne rozpoznanie doprowadziło do namierzenia 39 - latka i jego zatrzymania.
Podczas interwencji okazało się, że podejrzany ma przy sobie dowód przestępstwa. Funkcjonariusze znaleźli przy nim porcję klefedronu - syntetycznej substancji psychoaktywnej. Łącznie zabezpieczono około 30 gramów tego narkotyku. Środek trafił teraz do policyjnego laboratorium, gdzie biegli potwierdzą jego dokładny skład oraz wagę. Te dane będą kluczowe dla dalszego postępowania.
Zebrane dowody pozwoliły na postawienie mężczyźnie zarzutów z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Dotyczą one nie tylko posiadania, ale przede wszystkim udzielania środków odurzających innym osobom. To przestępstwo, za które polskie prawo przewiduje surową karę - w zależności od okoliczności, nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Prokurator, który nadzoruje śledztwo, wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sąd przychylił się do tego żądania i podjął decyzję o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego. Podejrzany najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie, gdzie będzie czekał na dalsze etapy postępowania.
Śledczy nie mówią jednak ostatniego słowa. Sprawa - jak podkreślają - ma charakter rozwojowy. To oznacza, że funkcjonariusze analizują teraz zdobyte informacje i nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej samej sprawie.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze