To, co zaczęło się jako zwykłe przekroczenie prędkości, dla 51 - letniego kierowcy zakończyło się zarzutami znacznie poważniejszymi niż mandat. Mężczyzna został zatrzymany do kontroli w Oleśnicy, a jego zachowanie podczas interwencji wzbudziło czujność funkcjonariuszy drogówki
Policjanci z miejscowego wydziału ruchu drogowego prowadzili rutynowe działania na jednej z ulic, gdzie obowiązuje ograniczenie do 40 km/h. Ich uwagę przykuł samochód osobowy, którego prędkość zmierzona za pomocą videorejestratora wyniosła aż 79 km/h. Po zatrzymaniu pojazdu mundurowi odtworzyli nagranie i poprosili kierowcę o okazanie wymaganych dokumentów.
Szybka weryfikacja w policyjnych systemach wykazała, że mieszkaniec powiatu nie ma ważnych uprawnień do kierowania pojazdami. Sam zainteresowany, jakby chcąc uprzedzić kolejne pytania, sięgnął po plastikową kartę, która według jego słów miała być prawem jazdy wydanym, w jednym z krajów Unii Europejskiej.
Jednak funkcjonariusze od razu zwrócili uwagę na dziwną jakość druku i zabezpieczeń. Po dokładniejszym obejrzeniu dokumentu ujawnili liczne nieprawidłowości - brak charakterystycznych elementów, nieczytelne znaki i inne mankamenty, które nie pozostawiały wątpliwości, że mają do czynienia z podróbką.
W związku z uzasadnionym podejrzeniem posługiwania się sfałszowanym dokumentem, policjanci zatrzymali zarówno blankiet, jak i samego kierowcę.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze