Reklama

Oleśnickie autobusy zdjęte z tras. Inspekcja nie miała litości - trzy pojazdy, trzy decyzje o wycofaniu z ruchu

nOlesnica.pl
20/08/2026 15:20

Fatalny stan techniczny autobusów obsługujących komunikację miejską w Oleśnicy wyszedł na jaw po środowej kontroli przeprowadzonej przez inspektorów z wrocławskiego oddziału Dolnośląskiej Inspekcji Transportu Drogowego


Powodem interwencji były liczne skargi mieszkańców, którzy od dłuższego czasu zwracali uwagę na niepokojący wygląd i podejrzane odgłosy dobiegające z lokalnego taboru. Jak się okazało, ich obawy były w pełni uzasadnione. Po szczegółowych oględzinach wszystkich trzech pojazdów kursujących na miejskich liniach, inspektorzy podjęli decyzję o natychmiastowym wycofaniu każdego z nich z ruchu.

Do kontroli doszło w środę 19 sierpnia. Funkcjonariusze ITD ustawili się na przystankach początkowych i końcowych głównych tras, by sprawdzić autobusy zarówno przed rozpoczęciem, jak i po zakończeniu kursów. Efekt przerósł najczarniejsze scenariusze. We wszystkich trzech pojazdach stwierdzono usterki poważne i zagrażające bezpieczeństwu, w tym m.in.: ryzyko rozłączenia kolumny kierowniczej, wycieki płynów eksploatacyjnych, niesprawne mechanizmy awaryjnego otwierania drzwi oraz brak wymaganego wyposażenia do usuwania szyb. Wobec takiego stanu rzeczy inspektorzy zatrzymali dowody rejestracyjne i zakazali dalszej eksploatacji.

Reklama

Na kierowców nałożono łącznie osiem mandatów karnych, za braki w wymaganej dokumentacji oraz dopuszczenie do jazdy pojazdami w złym stanie technicznym. Dodatkowo, w związku z wykryciem usterek stwarzających bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia, wszczęto dwa postępowania administracyjne. Cała trójka autobusów została odstawiona na bok, co w praktyce oznaczało, że w Oleśnicy na pewien czas zabrakło miejskiego transportu.

Kurs za wszelką cenę - kierowca zlekceważył zakaz
Sytuacja mogłaby zakończyć się na tym, gdyby nie incydent, który miał miejsce po zakończeniu głównej akcji kontrolnej. Jeden z kierowców, mimo wyraźnego zakazu jazdy i zatrzymanego dowodu rejestracyjnego, postanowił - namówiony przez przełożonych - przemieścić się z przystanku w Spalicach na przystanek początkowy przy ul. Kolejowej w Oleśnicy. Jak tłumaczył, chciał w ten sposób przygotować się do kolejnego kursu, choć wiedział, że jego pojazd nie został dopuszczony do ruchu.

Reklama

Ta decyzja nie uszła jednak uwadze inspektorów. Funkcjonariusze ITD ponownie skontrolowali autobus tuż przed planowanym odjazdem i natychmiast zareagowali. Za prowadzenie pojazdu niedopuszczonego do ruchu drogowego kierowca otrzymał kolejny mandat, a cała sytuacja tylko pogłębiła wizerunkową wpadkę przewoźnika. Mimo że pojazd nie zdążył wyjechać w trasę z pasażerami, sam fakt przemieszczenia go drogami publicznymi w takim stanie budzi poważne wątpliwości co do kultury bezpieczeństwa w firmie.

Sprawa pokazuje, że zaniedbania w taborze nie są przypadkowe, a decyzje podejmowane przez zarządców transportu często stawiają względy ekonomiczne ponad zdrowie i życie pasażerów. Mieszkańcy Oleśnicy, którzy od miesięcy alarmowali o niebezpiecznych autobusach, mogą czuć się dziś usprawiedliwieni. Pytanie tylko, czy po tej kontroli cokolwiek się zmieni i czy przewoźnik wyciągnie wnioski, zanim dojdzie do tragedii.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo nOlesnica.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości