Czasem o życiu człowieka decydują nie minuty, lecz sekundy. Asp. szt. Krzysztof Dżugaj, dyżurny Komisariatu Policji w Sycowie, doskonale o tym wie. Choć tego dnia nie miał na sobie munduru, gdy ruszył na rowerową przejażdżkę, jego policyjny instynkt i wiedza medyczna sprawiły, że ranny motocyklista otrzymał w porę pomoc
Do zdarzenia doszło podczas jednego z treningów, które funkcjonariusz regularnie odbywa, dbając o formę fizyczną. Na swojej trasie natknął się na groźnie wyglądający wypadek. Motocyklista - z nieznanych jeszcze przyczyn - stracił panowanie nad maszyną i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. Nie było wiadomo, jak poważne są obrażenia.
Policjant natychmiast zsiadł z roweru i podbiegł do poszkodowanego. Dzięki doświadczeniu zdobytemu podczas wcześniejszej służby w Wydziale Ruchu Drogowego, wiedział, co robić w pierwszej kolejności. Zabezpieczył miejsce zdarzenia, by nie doszło do kolejnego nieszczęścia, a następnie ocenił stan mężczyzny. Kontakt z nim był utrudniony - poszkodowany skarżył się na silny ból klatki piersiowej i kończyn dolnych.
Nie czekając na przyjazd służb, Krzysztof Dżugaj ułożył motocyklistę w bezpiecznej pozycji, poprosił innych świadków o pomoc i wezwał pogotowie ratunkowe. Szybka, fachowa interwencja sprawiła, że poszkodowany został właściwie zaopiekowany, jeszcze przed przybyciem karetki.
Policyjna służba to nie tylko praca. To gotowość do niesienia pomocy o każdej porze, niezależnie od tego, czy ma się na sobie mundur - podkreślają funkcjonariusze.
Asp. szt. Dżugaj swoją postawą udowodnił, że prawdziwy stróż prawa nie przechodzi obojętnie nawet wtedy, gdy oficjalnie ma wolne. Motocyklista miał ogromne szczęście, że w krytycznej chwili obok znalazł się ktoś z takim przeszkoleniem i doświadczeniem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze