Smutnym finałem zakończyły się poszukiwania mężczyzny, który wcześniej zaginął pod powierzchnią zbiornika wodnego w Sątoku, w powiecie oleśnickim. Dzisiaj, po wielu godzinach intensywnych działań, służby wyłowiły z dna ciało 43 - letniego mieszkańca gminy Bierutów
Od wczesnych godzin rannych w akwenie trwała zakrojona na szeroką skalę operacja ratunkowa. W poszukiwania zaangażowane były zespoły Wodnej Służby Ratowniczej, strażacy oraz policjanci. Aby jak najdokładniej przeszukać dno, ratownicy wykorzystali aż trzy urządzenia sonarowe. Każde z nich należało do innej formacji: ratowników wodnych, Państwowej Straży Pożarnej oraz Policji Wodnej. Dzięki temu możliwe było stopniowe "prześwietlanie" zbiornika i namierzenie ewentualnych śladów.
Zobacz też: Tragedia w Sątoku. Poszukiwania mężczyzny, który zniknął pod wodą, wciąż bez przełomu
Kluczowy moment nadszedł, gdy sprzęt Policji Wodnej zarejestrował pod wodą obiekt, który mógł mieć związek z zaginięciem. Natychmiast do akcji wkroczył nurek z Państwowej Straży Pożarnej, który zszedł na dno, by potwierdzić sygnał. Jego przypuszczenia okazały się słuszne - wydobył na powierzchnię ciało poszukiwanego mężczyzny.
Mimo zaangażowania wielu służb i nowoczesnego sprzętu, finał okazał się tragiczny. Na miejscu wciąż prowadzone są czynności pod nadzorem policji. Funkcjonariusze ustalają szczegółowy przebieg zdarzenia i dokładne okoliczności, które doprowadziły do tej dramatycznej sytuacji. Śledztwo ma wyjaśnić, jak doszło do tego, że mężczyzna znalazł się pod wodą i dlaczego nie udało mu się samodzielnie wydostać.

foto: Dolnośląskie WOPR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze